Życiowe historie pana Józefa...

SEOBiblioteka.pl Turystyka Wyprawy
<!-- @page { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } -->

Wędkarstwo morskie zawsze było wielką pasją pana Józefa. Już jako młody chłopiec zawsze prosił ojca, by ten zabrał go swoją starą łajbą na pełne morze, gdzie później zarzucał wędkę i przez kilka godzin siedział i wpatrywał się w wielki błękit zimnej morskiej wody. Zawsze jednak wracał z kilkoma sporymi sztukami ryb, tak więc nigdy nie głodowali. Jedli w zasadzie cały czas tylko ryby, ale to może być jedynie dziwne dla ludzi, którzy nie mieszkają na wybrzeżu. Dla ludzi mórz smak ryb nigdy się nie nudził. Gdy Józef dorósł, a jego jedyny opiekun – ojciec zmarł ze starości, pan Józef nigdy nie myślał o przeprowadzeniu się gdzieś indziej. Nie chciał opuszczać tego miejsca. Również dla niego wędkowanie na morzu stało się czymś więcej niż tylko zdobywaniem pokarmu i przesiadywaniem godzinami w łodzi. Lubił samotność, dużo wtedy myślał nad światem, nad swoim życiem i nic nie było mu wstanie w tym przeszkodzić gdy przebywał sam na środku morza. Co jakiś czas musiał zorganizować jakieś większe rejsy na dorsza, by mieć co jeść na dłuższy czas, gdy pogoda psuła się na kilka długich dni a morze stawało się wzburzone i nie miał możliwości by wypłynąć dalej od brzegu tą swoją starą łajbą, którą odziedziczył po ojcu. Była dla niego teraz wszystkim co miał. Nie pragnął niczego więcej.

O autorze:
mz
Data dodania artykułu:
2007-09-05
 


Ocena: 0.00  Artykuł czytany: 2334 raz(y)   wersja do druku