Otul dziecko kocykiem

Otul dziecko kocykiem

Stało się – urodziłam dziecko. Każdy, kto mnie znał wiedział, że okres swojej ciąży celebrowałam każdego dnia. I wiem, że niektórzy z was mają już przed oczami obraz kobiety, która terroryzuje swoje otoczenie swoją ciążą, ale to wcale nie tak wyglądało. Ja po prostu bardzo chciałam mieć dziecko i gdy w końcu mi się to udało – jestem szczęśliwsza niż kiedykolwiek.

Kocyk dla mojego maleństwa

kocyki dla niemowląt minkyWiecie, gdy byłam w ciąży wzruszałam się z byle powodu. Naprawdę, wywołać mój płacz mogło wszystko. Łącznie z reklamą telewizyjną. Dlatego nie może być absolutnie żadnym zdziwieniem, że zakupy dla mojego maleństwa potrafiły uruchomić całą fontannę moich łez. No, takie rzeczy się zdarzają. W końcu chodzi o hormony. A z czym jak z czym, ale z hormonami naprawdę nie ma żartów. Dlatego nie powinno być dla nikogo żadnym zaskoczeniem jeżeli powiem, że jednym z obiektów moich wielkich wzruszeń były kocyki dla niemowląt minky. W końcu mówimy o czymś ciepłym i mięciutkim, co otulać ma nasze maleństwo. A w dodatku to jest takie śliczne! No płakałam nad takimi kocykami jak bóbr, wyobrażając sobie, że moje maleństwo już ze mną jest i aktywnie korzysta z takiego kocyka. Naprawdę, ja wiem, że to nie jest powód do płaczu, ale… Ale czy ktokolwiek kiedykolwiek spróbował zrozumieć kobietę w ciąży? A co najważniejsze – czy komukolwiek się to udało? Kobiety w ciąży trzeba kochać i wspierać, nie trzeba ich jednak rozumieć. My same siebie wtedy bardzo często nie rozumiemy.

Koniec końców kocyk dla swojego dzidziusia zakupiłam. Choć może powinnam użyć w tym stwierdzeniu liczby mnogiej, bo nie byłam w stanie zdecydować się na jeden i dokonałam zakupu aż trzech. I nawet teraz, gdy myślę o tym na chłodno – zupełnie nie żałuję tej emocjonalnej decyzji, którą podjęłam na zakupach