Nowe miejsce zamieszkania i markowa odzież używana

Nowe miejsce zamieszkania i markowa odzież używana

markowa odzież używana

Niedawno wprowadziliśmy się do nowego miejsca. Teraz mieszkamy w bloku, a wcześniej w takim domku. Teraz mamy wszędzie bliżej, i autobusy kursują co chwilę. W naszej okolicy jest markowa odzież używana, którą na pewno będę często odwiedzała. Taka odzież używana z Anglii, to dla mnie gratka. Lubie komponować swoje stroje, i sprawia mi przyjemność robienie zakupów.

W Anglii było dużo markowej odzieży używanej

markowa odzież używanaMąż się ucieszył, bo jest tam też odzież używana męska, więc będzie miał blisko, gdy czegoś mu zabraknie. Wybrałam się tam ostatnio, zobaczyć co mają. Stwierdziłam, że to markowa odzież używana tanio, więc będzie można się obkupić ładnie. Kupiłam parę rzeczy do nowej szafy. Przy okazji zaczęłam zwiedzać okolicę. Musiałam być na bieżąco ze wszystkimi istniejącymi tam sklepami, i chciałam przy okazji poobserwować sąsiadów. Przecież muszę wiedzieć, z kim będę mieszkać przez następnych parę lat. Zrobiłam sobie spis sklepów, do których warto się będzie wybrać. Głównie to spożywczaki i warzywniaki, no ale to trzeba coś jeść przecież. Dzisiaj obiadu nie gotowałam, jutro pewnie też nie będzie, dopiero za parę dni będę musiała coś ugotować. Nie mam czasu na jedzenie, są ważniejsze rzeczy. Poszła do sklepu po owoce, i poznałam nowe koleżanki. Zapytały, czy jestem nową mieszkanką tego wspaniałego osiedla i zapytały, czy chcę się przyłączyć do ich zgromadzenia, które codziennie biega w parku. Zgodziłam się z wielką chęcią, bo każda forma uspołeczniania się z nowym towarzystwem będzie odpowiednia. Kupiłam sobie tylko jakieś dresy i buty do biegania, bo nie miałam takich rzeczy. Teraz przynajmniej mam z kim pogadać, a mój mąż też poznał jakichś kolegów już. Biegałam sobie z nowymi znajomymi, a po bieganiu zawsze plotkowałyśmy na ławeczce. Dużo się już o wszystkich dowiedziałam, i poznałam ich tajemnice.

Chyba zaczęły mi ufać, i bardzo się z tego cieszę. Bałam się, że nie będę tu miała do kogo otworzyć ust, poza jakimiś blokowymi babciami, które robią za osiedlowy monitoring. Na szczęście udało się złapać dobre kontakty, i teraz nie czuję się już nieswojo.