Biznes i ekonomia
Praca i zatrudnienie
Rekrutacja pracowników na wielu niezliczonej ilości stanowisk roboczych, to bardzo często spotykana codzienność krajów europejskich. Wiele z tych krajów, szuka kadry pracowników, a w szczególności specjalistów w dziedzinie techniki i informatyki. Są to dwie dziedziny pracy, na które kierunki rekrutacja odbywa się w stopniu niezmiernie dużym. Techników i informatyków, wciąż jest zbyt mała ilość. Szacuje się, że w przeciągu ośmiu lat, w samej Polsce będzie istniało zapotrzebowanie na rekrutację roboczą około pięćdziesięciu tysięcy informatyków. Na polskich uczelniach wyższych, kształci się około tysiąca pięciuset informatyków, z czego około połowa z nich wyjeżdża za granicę w poszukiwaniu lepszej pracy, za którą płacone będą mieli od około pięciu do kilkunastokrotnie więcej niż w kraju ojczystym. Nie można się więc dziwić, że tak wielu ludzi decyduje się na rekrutację firm zagranicznych.
Technicy zaś, to zawody, które stają się coraz mniej popularne. Po jednej z reform oświaty, mającej na celu dostosowanie się do norm Unii Europejskiej, wprowadzony został dwuczęściowy egzamin na technika, którego zdawalność wynosi około dwudziestu procent. Pierwsza część egzaminu przewiduje zagadnienia teoretyczne, druga zaś – praktyczne. Niestety jako że polskiego szkolnictwa nie stać na tą reformę, to część praktyczna, wykonywana jest podobnie jak pierwsza czyli w teorii. Uczestnicy egzaminu dostają więc do ręki kartkę ze spisem przyrządów, określonym zadaniem do zrealizowania, a następnie piszą własnymi słowami, co zrobiliby z podanymi przyrządami, oraz w jaki sposób by ich użyli, aby zrealizować ćwiczenie. Jeszcze trzy lata temu, aby zaliczyć egzamin na technika, trzeba było przygotować pracę dyplomową, której się następnie broniło przed całą komisją. Ten egzamin, realizowany był na koszt ucznia, a mimo to, uczniowie bardzo chętnie podejmowali się tego egzaminu, gdyż uczył ich praktycznego zastosowania zebranej dotychczas teorii.
Jakie zmiany w szkolnictwie nie powstawałyby, nie powinny być tak urządzone, ażeby uniemożliwiały wielu ludziom zdanie takiego egzaminu. Niebawem dojdzie do takiej sytuacji, że w Polsce nie będzie praktycznie żadnych techników chętnych do pracy, bowiem niewielki procent z tych, którzy zostaną w kraju, będzie do granic możliwości rozchwytywany przez wszystkie firmy. Ich rekrutacja odbywać się będzie na wysokim poziomie. Reszta bez skrupułów wyjedzie za granicę, gdzie ich pensja będzie nieporównywalnie większa niż w kraju rodzimym, a z rekrutacją do jakiejkolwiek innej firmy, nie będzie najmniejszego problemu.
wersja do druku