Inne artykuły
Drugim zleceniem, jakie przyjęła agencja detektywistyczna była sprawa tajemniczego zaginięcia pomarańczowej siatki. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że siatka była ostatni raz widziana dzisiejszego poranka w pomieszczeniu znajdującym się pomiędzy dwoma pokojami o tym samym metrażu, w których niewiadomo kto pracuje. Siatka była elementem dekoracyjnym spuszczającym zasłonę miłosierdzia na tablicę wyników sprzedaży. Ozdoba wyglądem przypominała sieć rybacką wykorzystywaną przez wędkarstwo morskie. Jak więc można wywnioskować z przedstawionych wyżej faktów, sprawa jest bardzo pogmatwana i jak do tej pory każdy trop podjęty przez świadczącego usługi detektywistyczne Zbigniewa okazał się ślepym zaułkiem. Mimo wnikliwego śledztwa i wielogodzinnych przesłuchań nie udało się natrafić na żaden nowy ślad. W pokoju, który miał okazję doświadczyć obecności siatki, jak również w pokojach sąsiadujących, zapanowała pomarańczowa żałoba. Dzielny Rybak Zbysio, zniechęcony brakiem jakiegokolwiek efektu, przestał wierzyć w swoje umiejętności detektywa. Nie pomogły wizyty u psychiatrów i terapia elektrowstrząsowa. Zbigniew jako rybak czuł niewytłumaczalną więź z siatką, dlatego jej zaginięcie wpłynęło destrukcyjnie na jego psychikę.
wersja do druku