Bilety lotnicze do Stuttgartu

SEOBiblioteka.pl Turystyka Bilety lotnicze

Moje ostatnie doświadczenie z liniami lotniczymi sprawiło, że odechciało mi się latać. Dwa miesiące temu zakupiłem bilety lotnicze do Stuttgartu. Wybierałem się tam w podróż służbową. Liczyłem na przyjemną podróż może jakieś zwiedzanie. Niestety od samego początku były problemy. W samolocie zająłem miejsce koło kobiety z dzieckiem, wydawało się ono spokojne. Mam na myśli, że ani nie płakało ani nie marudziło, uznałem więc że dobrze się trafiło. Niestety podczas podróży osobnik młodociany dał mi się mocno we znaki. Z początku zaczął płakać później nagle zgłodniał, kiedy matka odmówiła mu jedzenia w samolocie, znowu zaczął płakać kiedy w końcu kupiła mu coś do jedzenia, zaczął płakać że chce mu się pić, później że do toalety. Myślałem tylko o tym żeby wyrzucić go przez te małe okienko które miałem na wyciągnięcie ręki. Lot do Stuttgartu był katorgą jakby tego było mało prawdziwe przeboje zaczęły się na lotnisku. Poszedłem by odebrać swój bagaż czekałem do ostatniego i niestety, mojego bagażu zabrakło poszedłem więc do informacji, żeby dowiedzieć się o możliwej pomyłce z mojej strony, może bagaż był już gdzieś indziej. Pani w informacji szanownie raczyła mnie poinformować, że ona nic nie wie i nie jest wstanie mi pomóc. Postanowiłem więc zwrócić się do władzy wyższej zażądałem rozmowy z jej przełożonym. W tym momencie na jej twarzy wymalowało się oburzenie, początkowo biała twarz zmieniła kolor na purpurowy. Nie zamierzałem jednak wdawać się z nią w żadną już rozmowę, gdy widziała że nie da się mnie udobruchać skierowała mnie do odpowiednich drzwi. Rozmowa z jej przełożonym była już bardziej rzeczowa. Ponaglał mnie jednak czas, oczekiwanie więc na wyjaśnienie sprawy mocno mnie zdenerwowało. Postawiłem więc sprawę jasno, albo ujrzę swój bagaż za 15 minut przed sobą albo wychodzę i całkowity koszt moich zakupów pokrywa lotnisko. Stało się tak jak przypuszczałem, mój bagaż został na lotnisku w Polsce. Więc po upływie czasu jaki im dałem wyszedłem z pomieszczenia i wyruszyłem na zakupy. Nie chciałem się odgrywać za nic, więc postarałem się tylko o niezbędne mi do funkcjonowania rzeczy, takie jak szczoteczka do zębów czy bielizna. Na spotkanie przez to wszystko prawie się spóźniłem. Na szczęście moje wytłumaczenie pozyskało zrozumienie, nawet jeden z moich pracodawców przeżył podobną przygodę, zaoferował więc że może mi pomóc. Po spotkaniu zatrzymałem się w jego domu. Następnego dnia odwiózł mnie na lotnisko i poczekał ze mną na mój wylot ze Stuttgartu. Po przylocie ze Stuttgartu do Polski udałem się od razu do biura gdzie zostały mi zwrócone wszystkie koszty jakie poniosłem w wyniku ich pomyłki. Tyle dobrze pomyślałem- wychodząc z stamtąd kosztowało mnie to jednak dużo nerwów i więcej nie chciałbym przeżywać czegoś podobnego po raz kolejny.


O autorze:
eSKY spółka z o. o.
Data dodania artykułu:
2010-10-05
 


Ocena: 0.00  Artykuł czytany: 54 raz(y)   wersja do druku